Prawie 3,7 promila alkoholu w organizmie miał zatrzymany przez milickich policjantów kierowca ciągnika rolniczego. Ponadto mężczyzna nie posiadał uprawnień do kierowania pojazdami mechanicznymi – teraz za swoje bardzo nieodpowiedzialne zachowanie na drodze będzie się tłumaczyć przed sądem – informuje Oficer prasowy KPP w Miliczu podinsp. Sławomir Waleński.

W piątek 6 kwietnia o godzinie 7 policjanci patrolujący teren powiatu milickiego zauważyli na drodze pomiędzy miejscowościami Kolęda – Wrocławice jadący ciągnik rolniczy marki Ursus bez włączonych świateł. W związku z tym wykroczeniem kierowca ciągnika został zatrzymany do kontroli drogowej. Ursusem kierował 45-letni mieszkaniec gminy Milicz.

Okazało się, że kierowca był pod silnym działaniem alkoholu – przeprowadzone badanie stanu trzeźwości wykazało w jego organizmie aż prawie 3,7 promila alkoholu. Ponadto w trakcie kontroli drogowej policjanci ustalili, że zatrzymany traktorzysta nie posiadał jakichkolwiek uprawnień do kierowania pojazdami mechanicznymi.

W związku z tym policjanci uniemożliwili mężczyźnie dalszą jazdę ciągnikiem zabezpieczając Ursusa na parkingu strzeżonym. Po zakończeniu policyjnych czynności, kierowca został zwolniony.

Sprawa znajdzie swój finał w sądzie, gdzie mężczyzna odpowie za prowadzenie ciągnika rolniczego będąc w stanie nietrzeźwości oraz za dwa popełnione wykroczenia drogowe. Postępowanie jest w toku.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz swój komentarz!
Proszę podać swoje imię