-9.8 C
Warszawa
środa, 28 września, 2022
    0,00 zł

    Brak produktów w koszyku.

    Krowy uciekły w las. Ani myślą wracać do gospodarstwa

    Najnowsze

    Do niecodziennego zdarzenia doszło na terenie Nadleśnictwa Mircze. W leśne ostępy postanowiło zapędzić się… pięć krów jednej z najpopularniejszych ras bydła mięsnego. Mirczańskie lasy spodobały im się na tyle, że okazałe zwierzęta na razie nie kwapią się do rezygnacji z beztroskiego życia „na wolności”.

    Jaki był początek tej zagadkowej i wciąż niezakończonej historii? Miejscowi strażnicy leśni otrzymali zgłoszenie z informacją, że na obszarze Leśnictwa Telatyn zaobserwowano luźno żyjące stado krów. –Postanowiliśmy zweryfikować jego prawdziwość i faktycznie, po kilkudniowych obserwacjach ustaliliśmy, że, ku naszemu zdumieniu, na skraju obszaru leśnego przebywa pięć krów. Okoliczne pola stanowiły dla tych zwierząt miejsce żerowania, natomiast pod okapem drzewostanu znajdowały one spokojne schronienie  – opowiada strażnik leśny w Nadleśnictwie Mircze, Jerzy Mączka.   

    Działania prowadzone w terenie przez Straż Leśną doprowadziły pracowników nadleśnictwa do tajemniczej zagrody ustawionej bez wiedzy leśników na gruntach znajdujących się w zarządzie Lasów Państwowych. Okazało się, że osoby odpowiedzialne za zbiegłe krowy ustawiły samowolnie prowizoryczną zagrodę z nęciskiem, która miała ułatwić wyłapanie poszukiwanych osobników. –Budowa konstrukcji wyrządziła szkody na jednej z upraw – dodaje Mączka.

    Ustalono, że zbiegłe zwierzęta pochodzą z okolicznej hodowli krów francuskiej rasy Limousine będącej jedną z najpopularniejszych i najchętniej hodowanych ras bydła mięsnego na świecie. Surowy klimat i skaliste podłoże centralnego regionu Francji stanowiącego jej ojczyznę  przyczyniło się do ukształtowania takich cech tej rasy jak zdrowie, kondycja i zdolności adaptacyjne. Zwierzęta przebywają w stanie półdzikim, co wzmaga ich czujność względem człowieka i utrudnia skuteczne wyłapanie. Kilkukrotne próby odłowu zwierząt nie przyniosły oczekiwanych rezultatów, pomimo, że uczestniczyło w nich ok. 30 osób. –Krowy nadal przebywają na wolności, zaś ich właściciele szukają sposobu na pomyślne dla wszystkich rozwiązanie tej sprawy – tłumaczy komendant Posterunku Straży Leśnej, Wojciech Masłosz.

    W Kodeksie wykroczeń znaleźć możemy cały rozdział pod tytułem „Szkodnictwo leśne, polne i ogrodowe” i wśród opisanych tam wykroczeń znajduje się rzadko stosowany art. 151 k.w., który stanowi: „§ 1. Kto pasie zwierzęta gospodarskie na nienależących do niego gruntach leśnych lub rolnych albo przez takie grunty w miejscach, w których jest to zabronione, przechodzi, przejeżdża lub przegania zwierzęta gospodarskie, podlega karze grzywny do 500 złotych albo karze nagany. § 2. Jeżeli grunt jest zaorany, zasiany lub obsadzony, znajduje się w stanie sztucznego zalesienia, naturalnego odnowienia lub stanowi młodnik leśny do lat 20, sprawca podlega karze grzywny”.

    - Reklama -

    ZOSTAW ODPOWIEDŹ

    Proszę wpisać swój komentarz!
    Proszę wpisać swoje imię tutaj

    Ciągnął kobietę za traktorem. Kierowca kompletnie pijany

    Do zdarzenia doszło w niedzielę, przed godz. 18. Jak wynika ze wstępnych ustaleń, 20-letni mieszkaniec pow. mławskiego kierując ciągnikiem,...
    - Reklama -

    Więcej artykułów

    - Reklama -