reklama

Zarzut kierowania pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości usłyszy mężczyzna, który został zatrzymany przez policjantów z Jarocina. 38-latek miał w sobie 4 promile. W tym wstanie wjechał w ogrodzenie posesji i zasnął.

Nietrzeźwi kierowcy to dla policjanta niestety widok dość częsty. Ale są przypadki, które nawet mundurowych potrafią wprawić w osłupienie, zwłaszcza gdy nietrzeźwy właściciel czterech kół ma też cztery promile w organizmie.

We wtorek, 27 listopada br., mundurowi zostali skierowani do obsługi zdarzenia drogowego. Ze zgłoszenia, które odebrał dyżurny jarocińskiej komendy wynikało, że kierowca ciągnika rolniczego uszkodził ogrodzenie posesji.

Policjanci, którzy udali się do Kadziaka, zastali na miejscu niecodzienny widok. Jak ustalili, kierowca ciągnika rolniczego marki Belarus, wjechał na posesję wraz z okalającą ją częścią ogrodzenia niszcząc przy tym kilka drzew ozdobnych.

Gdy policjanci podeszli do maszyny by porozmawiać z siedzącym w niej kierowcą okazało się, że mężczyzna śpi. Obudzony przez mundurowych nie krył zdziwienia ich widokiem. Unosząca się woń alkoholu, problemy z wyjściem z pojazdu i utrzymaniem się na nogach były podstawą do przeprowadzenia badań stanu trzeźwości 38-letniego kierowcy.

Wynik, który pojawił się na wyświetlaczu przyrządu do pomiaru alkoholu w wydychanym powietrzu, wprawił policjantów w osłupienie. Okazało się, że mężczyzna ma go w sobie 1,99 mg/l co daje 4,2 promila w organizmie.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz swój komentarz!
Proszę podać swoje imię