12.8 C
Warszawa
niedziela, 5 kwietnia, 2020

PO: Jak minister Ardanowski skupował jabłka

Najnowsze

Zasiłek opiekuńczy dla ubezpieczonego w KRUS

Ubezpieczonemu rodzicowi, który sprawuje osobistą opiekę nad dzieckiem – w związku z zamknięciem żłobka, klubu dziecięcego,...

KRUS: przedłużenie wypłat rent rolniczych i innych świadczeń

Kasa Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego w wydanym komunikacie informuje, że o trzy miesiące zostanie przedłużona wypłata:rent...

Pola po dwóch stronach granicy – ułatwienia dla rolników

Na wniosek ministra rolnictwa i rozwoju wsi Jana Krzysztofa Ardanowskiego wprowadzone zostały ułatwienia w przekraczaniu granicy przez...

W ubiegłym roku poza klęską suszy, mieliśmy w Polsce klęskę urodzaju jabłek. Do tego stopnia, że sadownikom nie opłacało się zbierać owoców, a we wrześniu ceny jabłek przemysłowych w skupie spadły do 10 gr/kg. Rząd na czele z Premierem Mateuszem Morawieckim, w trakcie kampanii samorządowej obiecał interwencyjny skup jabłek, co miało uratować sadowników. Skup 500 tys. ton jabłek po 0,25 zł/kg „ma zostać przeprowadzony przez zaprzyjaźnione firmy i jest to próba złamania zmowy firm skupujących” – tak publicznie o interwencji na rynku jabłek wypowiadał się minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski.

Zaprzyjaźniona firma skupuje jabłka. Rząd obiecał „zdjąć” z rynku 500 tys. ton jabłek przemysłowych po cenie dwu-, a nawet trzykrotnie wyższej niż w skupie oferowali przetwórcy. Do tego celu wybrano bez żadnego przetargu firmę ESKIMOS, której akcje na warszawskiej giełdzie, po ujawnieniu tej informacji, od razu skoczyły o 17 gr. Dopiero później opinia publiczna dowiedziała się, że spółka nigdy wcześniej nie zajmowała się skupem i przerobem jabłek. Dodatkowo spółka potrzebowała rządowych gwarancji na zaciągniecie kredytu w Banku Ochrony Środowiska, aby sfinansować operację. Gwarancji, bez jednoznacznej podstawy prawnej i zabezpieczenia ze strony spółki Eskimos, udzielił Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa (KOWR), który podlega ministrowi Ardanowskiemu. A że tak właśnie było, potwierdził 6 grudnia ub.r. na sali plenarnej Tadeusz Romańczuk, sekretarz stanu w resorcie rolnictwa, który odpowiadał na pytania zaniepokojonych skargami sadowników i firm skupujących w imieniu Eskimosa – nomen omen – Posłów Prawa i Sprawiedliwości (https://videosejm.pl/video/38717-poslowie-andrzej-kryj-i-anna-kwiecien-pytanie-z6-grudnia-2018-roku#.XAj4IT1icCM.facebook).

Prawo działa wstecz. Do niedawna wielu ekonomistów zastanawiało się: jaki interes ma „zaprzyjaźniona” z rządem PiS firma w skupowaniu trzy razy drożej jabłek, niż wynosiła ich cena rynkowa? Odpowiedź na to pytanie mamy w odpowiedzi na interpelację posłów PO nr 27568 z 4 grudnia 2018 r. Jak wynika z pisma ministerstwa rolnictwa, po przerobieniu owoców na koncentrat jabłkowy, najprawdopodobniej zostanie on odkupiony od spółki ESKIMOS, przez państwową Agencję Rezerw Materiałowych. Co prawda obecnie taka operacja formalnie nie jest możliwa, gdyż koncentratu jabłkowego nie ma na liście produktów strategicznych (obok czołgów, nabojów, mięsa), które może magazynować Agencja Rezerw Materiałowych, ale minister rolnictwa i rozwoju wsi Jan Krzysztof Ardanowski cyt. (interpelacja nr 27568): „wystąpił z wnioskiem do Ministra Energii o uwzględnienie koncentratu soku jabłkowego w rezerwach strategicznych”. A to może oznaczać, że dla zapewnienia PEWNEGO zysku dla „zaprzyjaźnionej” spółki, PiS planował specjalnie zmienić przepisy.

Wniosek do CBA o przeprowadzenie czynności kontrolnych ws. skupu jabłek.

‼️Szczególnie interesują nas działania podejmowane przez ministra Ardanowskiego i jego relacje z "zaprzyjaźnioną" firmą Eskimos oraz działania Dyrektora Generalnego KOWR ‼️Dorota Niedziela Krzysztof Brejza 👇

Opublikowany przez Platforma News Środa, 20 lutego 2019

Porażka jest sierotą. Po pięciu miesiącach od ogłoszenia przez ministra Jana Krzysztofa Ardanowskiego, że „zaprzyjaźniona” firma zajmie się skupem interwencyjnym 500 tysięcy ton jabłek, dzisiaj w PiS wszyscy nabierają wody w usta. Wiadomo dlaczego. Po pierwsze minister Ardanowski i jego urzędnicy zorientowali się, że cała operacja może stanowić niedozwoloną pomoc publiczną. Po wtóre „zaprzyjaźniona” z rządem PiS firma otrzymała lukratywny kontrakt rządowy bez przetargu, do tego państwowy KOWR udzielił na ten kredyt gwarancji bez jednoznacznej podstawy prawnej i bez dodatkowych zabezpieczeń ze strony spółki ESKIMOS. Dwoje pracowników KOWR na kierowniczych stanowiskach, którzy nie zgodzili się na wzięcie całkowitej odpowiedzialności za tę operację przez KOWR, zostali zwolnieni z pracy. Dodatkowo z korespondencji, którą dysponuje opozycja wynika, że firma ESKIMOS otrzymała od min. Ardanowskiego obietnicę zakupu koncentratu jabłkowego przez Agencję Rezerw Materiałowych. Gdyby do tego doszło, to mielibyśmy klasyczny przykład niegospodarności, bo koncentrat z 3-krotnie droższych jabłek (niż wynosiła ich cena rynkowa) musiałby być droższy od koncentratu, którego na rynku jest pod dostatkiem. Na koniec okazało się, że 160 firm, które w imieniu spółki Eskimos skupiło ok. 200 tys. ton jabłek (a nie 500 tys. ton jak obiecywał rząd) może zbankrutować, bo „zaprzyjaźniona” z rządem firma ma problemy z płatnościami (pomimo udzielenia przez BOŚ kredytu na interwencyjny skup jabłek z rządowymi gwarancjami), a firmy skupujące posiłkowały się kredytami, żeby zapłacić sadownikom za jabłka.

Jak PiS dba o polskie przetwórstwo? W czerwcu 2018 r. 100% udziałów polskiej Grupy Appol, a dokładnie trzy zakłady produkcyjne: w Łąkcie Górnej, Opolu Lubelskim i w Potyczy zostały przejęte przez chińskie przedsiębiorstwo SDIC Zhonglu Fruit Juice Co., Ltd. Grupa Appol, do czasu przejęcia przez Chińczyków, była największym niezależnym producentem koncentratu soku jabłkowego i soków NFC w Polsce. Polska do niedawna wysyłała znaczące ilości koncentratu jabłkowego do Chin. Z pewnością tak będzie nadal, tylko teraz nie polskie firmy na tym zarobią. Rząd PiS nie zrobił nic, aby zakłady Grupy Appol pozostały w polskich rękach. W odpowiedzi na pytanie posłów Platformy Obywatelskiej (interpelacja jw.), dlaczego minister rolnictwa nie wnioskował o zakup większościowych udziałów polskiej grupy Appol i pozwolił przejąć ją Chińczykom (?), minister odpowiedział, że zarówno grupa Appol jak i przedsiębiorstwo chińskie to w 100% podmioty prywatne. Za to w ostatnim roku rząd PiS nabył za setki milionów złotych kolejkę na Kasprowy. Z pewnością dla polskich sadowników i rolników mniej przydatną niż chociażby przetwórnia soków. Gdzie jest nadzór i kontrola?

Szef resortu rolnictwa ocenił tegoroczną interwencję na rynku jabłek jako „przedsmak tego jak będzie funkcjonował holding spożywczy w przyszłym roku” Otóż, jeśli tegoroczny skup interwencyjny, ma być wzorem dla przyszłego holdingu (PiS obiecuje utworzenie Narodowego Holdingu Spożywczego od 3 lat) to spodziewajmy się instytucji na miarę republiki bananowej, gdzie „zaprzyjaźnione” z rządem PiS firmy będą otrzymywały lukratywne kontrakty, które sfinansują za kredyty gwarantowane państwową ziemią. Bo ta zamiast trafiać do rolników na powiększanie gospodarstw rodzinnych znajdzie się w rękach, tym razem „zaprzyjaźnionych” banków. W tym celu PiS przygotował nowelizację ustawy o gospodarowaniu nieruchomościami rolnymi Skarbu Państwa, gdzie zmieniony art. 22, zalegalizuje takie działania jak udzielenie gwarancji bankowych pod zastaw państwowej ziemi np. na interwencyjny skup jabłek przez „zaprzyjaźnione” firmy. O stosowne brzmienie tego zapisu dba osobiście minister Ardanowski na forum Komitetu Stałego Rady Ministrów.

Biorąc te wszystkie fakty pod uwagę, w dniu dzisiejszym Klub Parlamentarny Platforma Obywatelska złożył do Centralnego Biura Antykorupcyjnego wniosek o przeprowadzenie czynności sprawdzających wszystkie okoliczności związane z przeprowadzeniem interwencyjnego skupu jabłek, ze szczególnym uwzględnieniem działań podejmowanych przez Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi Pana Jana Krzysztofa Ardanowskiego oraz Dyrektora Generalnego Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz swój komentarz!
Proszę podać swoje imię

Zamów koszulkę
kalendarz dostaniesz

1 335 Obserwujący
Obserwuj

Czytaj również

Najważniejsze rozwiązania Tarczy Antykryzysowej dla rolnictwa

Prezentowane rozwiązania mają na celu przeciwdziałanie skutkom COVID-19 - epidemii, z którą aktualnie walczy cały świat. To...

Ciągnik rolniczy przygniótł 19-latka [VIDEO]

Ciągnik rolniczy przygniótł młodego mężczyznę. Do wypadku doszło w Korzennej (pow. nowosądecki). Ciężko ranny 19-latek został przetransportowany śmigłowcem Lotniczego Pogotowia...

ARiMR: 60 tys. zł premii na rozwój małego gospodarstwa

ARiMR uruchomiła 31 marca 2020 r. nabór wniosków na „Restrukturyzację małych gospodarstw” finansowaną z budżetu PROW 2014-2020.  Wnioski będzie można...

Belami siana chronią miasteczko przed koronawirusem [VIDEO]

Burmistrz miejscowości Monteleone di Puglia we Włoszech chce chronić mieszkańców przed koronawirusem. By zablokować dostęp do miasteczka, nakazał otoczyć je...

Będzie dodatek do emerytur dla członków OSP?

W odpowiedzi na pismo Krajowej Rady Izb Rolniczych w sprawie możliwości wprowadzenia 10% dodatku do emerytury dla członków Ochotniczych Straży Pożarnych,...

Więcej artykułów