Jak wynika w odpowiedzi na interpelację nr 25818 z dnia 12 września br., skierowaną przez Pana Norberta Kaczmarczyka w sprawie spadku cen soi, którą podpisał Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi Jak Krzysztof Ardanowski – soja jest ważnym surowcem do produkcji pasz dla zwierząt (jako źródło białka dla zwierząt), a także stanowi wartościowe źródło białka roślinnego w pożywieniu dla ludzi. Szacuje się, że produkcja soi na świecie w 2018 r. wyniesie 369 mln ton, a konsumpcja będzie mniejsza od produkcji o ok. 16 mln ton. Skutkiem tego tegoroczne zapasy zwiększą się i osiągną rekordowy poziom 108 mln ton. Produkcja soi w UE w roku 2017/2018 wyniosła 2,6 mln ton. Wstępnie szacuje się, że w sezonie 2018/2019 wzrośnie i będzie wynosiła ok. 2,8 mln ton.  Wielkość unijnej produkcji nie wystarcza na pokrycie zapotrzebowania. Uzależnienie się od importu białka paszowego jest jednym z głównych problemów Unii Europejskiej.

W sezonie 2017/2018 zaimportowano do UE z krajów trzecich ok. 14 mln ton soi oraz  ok. 26 mln ton śruty sojowej.  Znaczna część soi uprawianej poza UE jest genetycznie zmodyfikowana. Przy europejskim popycie na żywność niezmodyfikowaną genetycznie i wysokiej jakości pasze, istnieje rosnąca potrzeba stymulowania unijnej produkcji tej rośliny. W Polsce w roku 2017 powierzchnia uprawy soi wynosiła 15,5 tys. ha.

W ostatnich latach obserwuje się wzrostową tendencję w uprawie soi w kraju. Niemniej jednak krajowa produkcja soi jest niewystarczająca do pokrycia zapotrzebowania, dlatego Polska jest importerem netto soi i produktów jej przetwórstwa. Import śruty sojowej wyniósł w roku 2015/2016 – 2, 332 mln ton; w 2016/2017 – 2,283 mln ton oraz w roku 2017/2018 – 2,380 mln ton ( prognoza). Śruty sojowej najwięcej zaimportowano z Argentyny (ok 70 % importu).

Największym dostawcą nasion soi na krajowy rynek jest Ukraina. W 2016 roku do Polski zaimportowano 59,8 tys. ton nasion soi (w tym 47,6 tys. ton z Ukrainy), w 2017 roku – 167 tys. ton (w tym 107 tys. ton z Ukrainy) oraz w 2018 r. (styczeń – lipiec) 74,9 tys. ton  (w tym 69,8 tys. ton z Ukrainy).  Polityka handlowa, w tym ustalenie wysokości stawek celnych importowych, to obszar wyłącznych kompetencji UE. Oznacza to, że pojedynczy kraj członkowski UE, w tym Polska, nie ma możliwości wprowadzenia, niezależnie od pozostałych krajów UE, indywidualnych stawek celnych w imporcie spoza UE.

Ponieważ kraje UE tworzą unię celną, stawki celne w imporcie z krajów trzecich są wspólne oraz są ustalane decyzjami organów UE, przy wiodącej roli Komisji Europejskiej. Ponadto UE musi w tym względzie przestrzegać swoich zobowiązań międzynarodowych: przede wszystkim zobowiązań przyjętych w ramach wielostronnych porozumień w Światowej Organizacji Handlu (WTO) oraz, w relacjach z partnerami, z którymi UE zawarła dwustronne umowy o wolnym handlu, zobowiązań wynikających z takich umów. Zgodnie z obowiązującą Wspólną Taryfą Celną przywóz soi i śruty sojowej do UE jest bezcłowy.

Poniżej prezentujemy odpowiedzi na pytania zawarte w interpelacji:

  1. Czy Ministrowi Rolnictwa i Rozwoju Wsi znany jest problem drastycznego spadku cen soi ze względu na duży jej import z Ukrainy? Ceny soi na rynku krajowym są, podobnie jak ceny na rynku zbóż, uzależnione od sytuacji popytowo-podażowej na rynku światowym (wysoka produkcja i zapasy), na ich poziom ma również wpływ wojna handlowa USA – Chiny. Z danych Komisji Europejskiej wynika, że w drugiej połowie września br. ceny eksportowe soi u światowych eksporterów kształtowały się następująco: w Argentynie 319 euro/t tj. o 1 % więcej niż przed rokiem, w Brazylii 335 euro/t tj. o 4% więcej niż przed rokiem, na Ukrainie 313 euro/t tj. o 7% więcej niż przed rokiem, jedynie soja eksportowana z USA była tańsza o ok. 19% od ceny sprzed roku i kosztowała 258 euro/t.
  2. Czy zostaną podjęte działania mające na celu zatrzymanie niekorzystnych zmian cenowych powodowanych dużym importem soi z Ukrainy? Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi podejmuje działania w zakresie zwiększenia dostępności białka krajowego. Zwiększanie wykorzystania krajowych źródeł białka przyczyni się w przyszłości do zwiększenia samowystarczalności naszego kraju w kontekście dostępności białka i uniezależnienia się od przywozu.

W Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju wsi podjęto decyzję o przyznawaniu wsparcia związanego z produkcją do powierzchni roślin strączkowych uprawianych na ziarno takich jak: bobik, groch siewny (z wyłączeniem grochu siewnego cukrowego i grochu siewnego łuskowego), łubin biały, łubin wąskolistny, łubin żółty, a także soja zwyczajna. Warunkiem przyznania płatności jest dokonanie zbioru. Stawka dopłat bezpośrednich do roślin strączkowych na ziarno (do 75 ha) w 2017 roku wynosiła 606,52 zł/ha, natomiast w przypadku uprawy powyżej 75 ha – 303,26 zł/ha – czytamy w odpowiedzi na interpelację.

Ponadto zgodnie z przedstawionym w sierpniu br. „Planem dla Wsi”, w celu zwiększenia bezpieczeństwa żywnościowego Polski oraz wsparcia ochrony gleb, białko paszowe z zagranicy będzie sukcesywnie zastępowane białkiem z produkcji krajowej.

Jednocześnie w Polsce wprowadzono w życie Program Wieloletni na lata 2016-2020 w zakresie zwiększenia wykorzystania krajowego białka paszowego dla produkcji wysokiej jakości produktów zwierzęcych w warunkach zrównoważonego rozwoju. Głównym celem Programu jest stworzenie możliwości do zwiększania bezpieczeństwa białkowego kraju na cele paszowe i żywnościowe w warunkach zrównoważonego rozwoju. Należy także zauważyć, że obecnie prace nad przygotowaniem Planu Białkowego dla UE trwają także w Komisji Europejskiej. Ma on na celu podjęcie działań ukierunkowanych na rozwój samowystarczalności UE w zakresie produkcji białka paszowego oraz wspieranie rozwoju produkcji takiego białka – informuje Ardanowski.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz swój komentarz!
Proszę podać swoje imię