Wczoraj na terenie powiatu tomaszowskiego doszło do dwóch zdarzeń z udziałem ciągników rolniczych. W pierwszym przypadku najprawdopodobniej powodem kolizji był brak doświadczenia 16-letniego kierującego. Natomiast w drugim przypadku kierujący traktorem był tak pijany, że wypadł z jadącego pojazdu.

Wczoraj koło godziny 17:30 dyżurny dostał zgłoszenie telefoniczne, że w miejscowości Czermno doszło do wypadku z udziałem traktora i osobówki. Na miejsce został wysłany patrol ruchu drogowego. Jak wynikało z relacji 45-letniej kierującej volkswagenem  podczas wyprzedzania ciągnika, jak już była na wysokości ładowacza czołowego zauważyła, że pojazd zaczyna skręcać w lewo. Kobieta, aby uniknąć zderzenia zjechała na pobocze, mimo tego traktor uderzył w prawy bok osobówki. Kierujący to 16-letni mieszkaniec gm. Tyszowiec, który jechał ciągnikiem John Deere z podczepionym do niego ładowaczem czołowym przednim oraz zamocowanym rozrzutnikiem gdzie znajdował się obornik. Jak się okazało egzamin na prawo jazdy kat. T zdał na początku sierpnia. Wziął traktor nie pytając o to nikogo bo chciał pomóc w gospodarstwie. Teraz odpowie za jadę bez uprawnień i spowodowanie kolizji.

Drugie zdarzenie miało miejsce przed godziną 23:00 w miejscowości Kmiczyn. Zgłoszenie było treści, że doszło do potrącenia mężczyzny przez ciągnik a kierowca z ciągnika zbiegł. Na miejscu policjanci ustalili prawdziwy przebieg zdarzenia. Jak się okazało rzekomo potrąconym mężczyzną, który leżał przy ciągniku Massey Ferguson był kierującym tym ciągnikiem. Wypadł z niego podczas jazdy. Powodem wypadnięcia było najprawdopodobniej uśnięcie mężczyzny, który miał ponad 3 promile.  Wersje tą potwierdzili świadkowie. Teraz już sąd zdecyduje na jak długo 39-letni mieszkaniec gm. Łaszczów straci prawo jazdy.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz swój komentarz!
Proszę podać swoje imię